• Wpisów:22
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:54
  • Licznik odwiedzin:5 274 / 1709 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć wszystkim
wróciłam do was po dośc długiej przerwie z nowymi opowiadaniami, mam nadzieję że pamiętacie mnie i cieszycie się choć troszkę że wróciłam,
 

 
Gdy rano się obudziłaś, koło twojego łóżka stało śniadanie, kwiaty i mała karteczka na której pisało ,, Mam nadzieję że będzie ci smakowało sam robiłem. Spotkajmy się o 16:10 na wieży Eiffla ( tylko się nie spóźni ) Kocham Cie. Twój Niall ''. Ubrałaś się, zjadłaś kolację i zeszłaś na dół. Na dole czekała za tobą Perrie która zabrała cię na zakupy. Byłaś zdziwiona co tu się dzieje najpierw śniadanie teraz zakupy no i to spotkanie na wieży Eiffla . Czułaś że o coś chodzi ale nie wiedziałaś o co, nikt nie chciał ci powiedzieć . No ale cóż jak zaszłaś do domu założyłaś sukienkę która kupiłaś z Perrie na zakupach i poszłaś. Była 16: 05 gdy byłaś pod wieża Eiffla. Weszłaś na samą górę i zobaczyłaś go. Miał na sobie garnitur a w ręce trzymał czerwoną róże.
- Cześć słonko.
- Cześć Niall.
- Proszę to dla ciebie.
- O jej dzięki są śliczne uwielbiam róże.
- To fajnie ( powiedział z uśmiechem czule całując ).
- Dobra a teraz powiedz, coś się stało ?
- Nic się nie stało.
- Bo te śniadanie, kwity i spotkanie z Perrie i teraz to spotkanie. Przeskrobałeś coś ?
- Nie słonko.
- To ja już nie wiem o co chodzi.
- O nic nie chodzi, chciałem spędzić z tobą czas.
Chodź usiądź zarezerwowałem nam stolik.
- Ok
Usiadłaś, gadaliście przez dłuższy czas. Wtedy on wstał.
- Niall coś się stało ?
- Tak stało się.
- Żle się czujesz ?
- Nie nie po prostu muszę ci coś powiedzieć.
- Ok o co chodzi ?
- no bo hyh.
- ...
- ( twoje imię ) Kocham cię z całego serca, cieszę się że cię spotkałem i chciałbym spędzić z tobą resztę życia. ( powiedział klękając i dając ci pierścionek )
- O matko.
- Nie nic nie mów. Tylko powiedz tak czy nie ?
- Ale co ??
- Wyjdziesz za mnie ?
-...Tak
Wskoczyłaś mu w ramiona. Czule szepcząc do ucha.
- Kocham Cie !
- Poczekaj chwileczkę o jest 16:16 ja ciebie też kocham !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zapakowaliście swoje bagaże i pojechaliście. Gdy już byliście w Paryżu poszliście do hotelu. Miałaś pokój razem z Perrie, bardzo się polubiliście i po obiedzie poszliście na zakupy.
- Tu jesteś kotku szukałem cię.
- Byłam z Perrie na zakupach.
- Cieszę się że się dogadujecie.
- Perrie jest bardzo miła nawet poznała mnie ze swoim zespołem.
- To super, ale o mnie chyba nie zapomniałaś.
- Ale skądże gdyby nie ty nie było by mnie tu dziękuje.
- Ja też dziękuje.
- A ty to za co ?
- Za to że jesteś przymnie, dzięki tobie moje życie nabrało sensu.
- A..
- Nic nie mów, mam coś dla Ciebie. Ale najpierw daj mi buziaka.
Uśmiechnęłaś się i pocałowałaś go.
- No i od razu lepiej, to dla ciebie. Bilety na dzisiejszy koncert.
- WoW. przy samej scenie zawsze o tym marzyłam.
- No to twoje marzenie zostało spełnione.
- Dziękuje Ci ( powiedziałaś rzucając się mu na ręce )
- Ej gołąbeczki musimy zacząć się szykować zaraz mamy próbę.
Poszliście, do koncertu zostało piec minut razem z Perrie byliście przy samej scenie. Po koncercie byliście tak zmarnowani że poszliście od razu spać.
  • awatar smerfuje: tak będzie jeszcze jedna część, ale to będzie ostatnia
  • awatar pingus12345: o jakie to słodkie ;* będzie następna część ??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Gdy się obudziłaś leżałaś na wielkim łóżku w wielkim pokoju. Na początku nie wiedziałaś gdzie jesteś ale później sobie przypomniałaś że oglądałaś film z chłopakami i pewnie zasnęłaś.
Wstałaś, ubrałaś się włożywszy kapcie i zeszłaś na dół.
- Hej chłopaki.
- O hej księżniczko dobrze się spało ?
Spytał z uśmiechem Harry.
- Dobrze, jest Niall ?
- Nie ma go gdzieś pojechał.Ale usiądź zjesz z nami śniadanie.
- Ok
Usiadłaś z nimi i zjadłaś śniadanie, później pomogłaś Perrie w sprzątaniu gdy przyjechał Niall.
- Hej jestem
Podszedł do ciebie czule całują.
- Gdzie byłeś ?
- No wiesz
Uśmiechnął się i z za pleców wyciągnął twoją walizkę.
- Co to ? to przecież moja walizka.
- No wiem.
- Ale po co ją tu przywiozłeś ?
- No bo tak się składa że ty i twoja walizka jedziecie z nami do Paryża.
- Co ?
Rzuciłaś się mu w ramiona szepcąc do ucha
- Kocham cie Niall
- Ja ciebie też, a teraz choć bo się spóźnimy.
  • awatar Gość: Boski Niall jest kochany czekam :)
  • awatar pingus12345: Jakie Piękne :D
  • awatar smerfuje: @Let me Kiss You Niall...: Na pewno w tym tygodniu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Weszłaś do domu ubrałaś piżamę i poszłaś spać.
Rano obudziło cię pukania do drzwi.
- Co jest kurde ?
Spojrzałaś na zegarek.
- O kurde już ta godzina.
Szybko włożyłaś kapcie na nogi i zeszłaś na dół.
- Już idę no pali się czy co ?
Odtworzyłaś drzwi.
- Cześć słonko.
Powitał cię z uśmiechem Niall czule całując.
- Hej.
- Mogę wejść ?
- No pewnie, usiądź na kanapie a ja w tym czasie się ubiorę i wskoczę pod prysznic.
- Ok
Piętnaście minut później:
- Ok jestem. Sorki że czekałeś ale dopiero wstałam. Niall ? jesteś ?
- Tak jestem.
- Już idziesz ?
- Idziemy chce cię poznać z chłopakami z zespołu.
- Ale teraz ?
- Tak później nie mam czasu. Jutro wyjeżdżamy.
- Wyjeżdżasz ? gdzie ?
- Jadę z chłopakami na koncert do Paryża.
- Długo to potrwa ?
- Nie długo, ino się obejrzysz a ja będę koło ciebie.
Powiedział z uśmiechem całując cię w czoło.
- Dobra a teraz chodź...
* wyszliśmy z domu i wsiedlismy do auta, gdy bylismy na miejscu wysiadłam i rozejrzałam sie *
- Wow, to twój dom ?
- Nie, Harrego,
Weszliście do środka a chłopacy siedzieli na kanapie i oglądali film.
- Jesteśmy.
Powiedział Niall po czym wszyscy się odwrócili.
- Hej chłopaki.
- Hej
- Poznajcie to jest ( twoje imię )
- Miło mi jestem Harry to jest Louis, Zayn, Liam i Perrie.
- Może obejrzysz z nami film ?
Zasugerował Liam.
- Z wielką chęcią.
Usiadłaś koło Niall jedzącego popcorn i oglądaliście.Siedzieliście tak przez dłuży czas nawet nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie wiedziałaś co robić i gdzie go szukać, miałaś nadzieję że przyjdzie do restauracji. Ale jednak nie przyszedł, gdy już skończyłaś prace poszłaś do domu, położyłaś się i włączyłaś telewizor,gdy nagle do drzwi ktoś zapukał, myślałaś że to on, podleciałaś do drzwi, ale gdy je otworzyłaś nikogo nie było na schodach leżała twoja kurtka a na niej czerwona róża i biała kartka na której pisało:Spotkajmy się dziś o 200 w parku przy głównym wejściu Niall. Gdy to przeczytałaś szybko poszłaś pod prysznic, ubrałaś swoje najlepsze ciuchy i wyszłaś.
Gdy już dochodziłaś do bramy zauważyłaś go, stał, patrzał się w twoją stronę i lekko uśmiechał.
- Hej
- Hej a raczej powiedział bym dobry wieczór.
- heh
- To dla ciebie
Wyciągnął rękę i dał ci róże.
- Dziękuje. Uśmiechnęłaś się a on to odwzajemnił.
- To co na dzisiejszy wieczór wymyśliłeś ?
- Nic.
- Nic ?
- No nic, po prostu będziemy leżeć i patrzeć na gwiazdy.
- Uuu jakie to romantyczne.
Blondynek spojrzał się na ciebie, uśmiechnął szeroko i lekko zarumienił. Leżeliście tak przy gołym niebie i patrzeliście na gwiazdy.
- Widzisz tam ?
- Co serduszko.
- Nie nie widzę.
- A tam ?
- Co ?
- Nialla który wcina żarcie.
Zaczęłaś się śmiać blondyn spojrzał się na ciebie.
- Już ja ci dam nabijać się ze mnie i z mojego żarcia.
Zaczął cię gonić, gdy już cię dogonił, złapał mocno i zaczął kręcić
- Aaaa ratunku. Niall przestań,
Blondyn zaczął się śmiać i nadal cię kręcił.
W końcu upadliście.
- Ał...
- Nic ci nie jest ? Spytał podając rękę.
- Nie nic.
Podałaś mu rękę i wstałaś, wylądowałaś w jego ramionach, spojrzałaś mu prosto w oczy a on zaczął się przybliżać aż w końcu cię pocałował.
- WoW nie będę tego okrywać ale chciałem to zrobić od kiedy cię ujrzałem. Kocham Cię ! Nie wiem co ty do mnie czujesz ale jesteś dla mnie bardzo ważna.
Złapał cię za rękę i uśmiechnął.
- Ja też cię Kocham.
Uśmiechnęłaś się i pocałowałaś go w policzek.
Staliście tak i patrzeliście na siebie, gdy nagle włączyły się spryskiwacze.
- Aaaa !!
Blondyn złapał cię za rękę i zaczął uciekać.
- Jesteś cała mokra. Choć bo się jeszcze przeziębisz.
Zdjął swoją kurtkę, dał tobie i objął. Zaprowadził cię pod same drzwi.
- Dzięki za miły wieczór, świetnie się bawiłam.
- Ja też.
Uśmiechnął się i pocałował.
- To dobranoc.
- Dobranoc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Minął już tydzień zapomniałaś o tym co się stało i się już nie zamartwiałaś, poszłaś do pracy, przebrałaś się i zaczęłaś zbierać zamówienia.
- Ej ( twoje imię ) to nie jest ten chłopak co go oblałaś szejkiem ?
- Gdzie ? o matko.
Schowałaś się szybko pod ladę żeby cię nie zobaczył,
- Hej
- Hej
- Podać coś ?
- Nie. Szukam tu takiej dziewczyny w tamtym tygodniu tu była, bruneta nie za mała nie za duża i bardzo ładna.
- Yyy.. nie wiem niech pan usiądzie zawołam ją.
Twoja koleżanka pobiegła do ciebie.
- Ej
- Co ? już poszedł.
- Nie
- Jak to nie miałaś go spławić.
- Spławić ? on jest zakochany.
- W kim ? w czym ?
- W tobie.
- Haha jaja sobie robisz teraz.
- No nie powiedział mi prosto w oczy że jesteś bardzo ładna.
- Teraz to ściemniasz żebym tam poszła przyznaj ile ci zapłacił ?
- Co ?? on mi nic nie zapłacił. Mówię prawdę,
Stałaś nie wiedziałaś co zrobić.
- No na co czekasz idź w końcu.
- Na serio mam iśc ?
- No tak w końcu czeka na ciebie.
Poszłaś.
- Hej
- Hej . Uśmiechnął się.
- Coś podać ?
- Nie .
- Aha dobrze w takim razie niech się pan zastanowi i da znać.
- Poczekaj.Jaki pan przecież się znamy. Usiądź .
- Jeśli nie widzisz to pracuje nie mogę gadać.
- No ale na chwilkę.
- Nie mogę .
- ( twoje imię ) Chodź na chwilkę.
Zawołała twoja koleżanka.
- Wezmę twoją zmianę .
- Co nie musisz ja nie chce z nim gadać.
- No to masz problem bo już cie zwolniłam.
- Co no ale.
- Miłego gawędzenia
Usiadłaś z nim.
- ok o czym chciałeś porozmawiać ?
Wstał ubrał kurtkę uśmiechnął się i wyciągnął rękę.
- Na co czekasz ?
- Co ? chciałeś ze mną porozmawiać przecież.
- Tak ale nie tutaj . To jak idziesz ?
- A mam inny wybór ?
- No nie.
Wstałaś, ubrałaś się i wyszłaś.
- To gdzie idziemy ?
- To niespodzianka.
- Boję się .
- Czemu ?
- No wiesz po tym jak cię oblałam może chcesz się na mnie zemścić.
- Nie no co ty,to nie jest nic złego.
Szliście tak przez parę minut gdy w końcu doszliście.
- Wesołe Miasteczko przyprowadziłeś mnie do wesołego miasteczka.
- No a co ?
- Nie załamuj mnie.
- Dobra nie stój tak tylko choć.
Złapał cię za rękę i pociągnął za sobą. Spędziliście tam cały dzień na początku byłaś zła ale później świetnie się bawiłaś. Gdy już wróciłaś do domu. Padłaś ze zmęczenia. Rano gdy się obudziłaś. okazało się że zostawiłaś kurtkę w samochodzie Nialla.
 

 
Pracujesz w restauracji, jesteś tam w każdy weekend by zarobić kasę na podróż do Londynu. Pewnego dnia gdy byłaś w restauracji do środka wszedł wysoki, dobrze zbudowany blondyn na oczach miał okulary przeciw słoneczne. Więc nie mogłaś go rozpoznać. Podeszłaś do jego stolika i stanęłaś.
- Hej co podać ?
- Hej poproszę szejka czekoladowego.
Spisałaś zamówienie i poszłaś. Gdy już szejk był gotowy, poszłaś mu zanieść. Już miałaś podać mu szejka gdy zdjął okulary. Okazało się że to Niall Horan własnym oczom nie mogłaś uwierzysz stanęłaś jak wryta a serce waliło ci jak dzwon. Z tych wszystkich nerwów szejk wyleciał ci z rąk i wszystko wylało się na niego.
- O matko. Ja przepraszam kurde ja nie chciałam.
Wstał i zaczął się wycierać. Było ci tak wstyd, nie wiedziałaś co zrobić.
- Ja przepraszam nie chciałam. Wybacz to było nie chcący.
- Nic się nie stało. Nie musisz się martwić.
Usiadł i uśmiechnął się.
- Naprawdę się nie gniewasz ?
- Nie no skądże
- To fajnie. Uśmiechnęłaś się chociaż i tak się czułaś jak debilka nie wiedziałaś co o tobie pomyślał.
- Ok poczekaj tu zaraz przyniosą ci drugiego szejka.
- Ale poczekaj.
Blondynek usiadł miał nadzieję że ty mu przyniesiesz drugiego szejka był zdziwiony gdy podszedł ktoś inny. Oglądał się za tobą gdy już miał wychodzić podszedł i spytał się czy jesteś ?
- Przepraszam czy jest ta dziewczyna ta co mi przyniosła koktajl ?
- Ta co rozlała szejka ?
- Tak
- ( twoje imię ) nie przykro mi nie ma jej zwolniła się.
Zasmucił się i poszedł. Przez cały wieczór zamartwiałaś się co on o tobie pomyślał i że na pewno ma mnie za głupią.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

klakier123
 
smerfuje
 
Wytypowałam cię . Wpadnij na mój profil i odpowiedz na pytania.
 

horanowa6
 
smerfuje
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
W Nowym Roku życzę Wam:
12 miesięcy zdrowia, 53 tygodni szczęścia, 8760 godzin miłości, 526600 minut pogody ducha i 31536000 sekund wspaniałej zabawy !
 

 
Jest prima aprilis, 1 kwietnia jesteś w szkolę i stoisz z koleżanką na holu.
- Dasz rade podejdziesz do niego no dalej.
- Boję się.
- Czego no dalej idź na co czekasz akurat jest sam.
- Ok idę.
- Hej
- Hej
Chciałaś już to powiedzieć gdy odszedł.
- No dalej idź.
- Olał mnie.
- Bo nic nie powiedziałaś dalej idź.
- Poczekaj.
- Co znowu.
- Kocham Cię
- No ja ciebie też
Zaczął się śmiać.
Uciekłaś z płaczem do łazienki.
Twoja koleżanka za tobą.
- Ej poczekaj. Co ja jej zrobiłem.
- Koleś ona nie żartowała.
- Co ?
Pobiegła do ciebie. Chłopak stał jak wryty na środku korytarza.
- Ej jesteś tam ?
- Tak
- Nie płacz. Lepiej choć bo się spóźnimy na lekcję.
Wyszłaś. Otarłaś łzy i poszłaś. Nie chciałaś go już widzieć. Na następnej przerwie stałaś z koleżanka gdy on zaszedł cie od tyłu. I złapał cię za rękę.
- Puszczaj mnie.
- Ja.
Wyrwałaś się i uciekłaś. W ten dzień go już nie widziałaś. Na następny dzień próbowałaś go omijać. Lecz jednak na 30 minutowej przerwie znów do ciebie podszedł i złapał mocno.
- Puszczaj mnie.
Chciałaś go walnąć ale złapał ci ręce. Nie mogłaś się wyrwać.
- Puszczaj bo zacznę krzyczeć.
- Nie proszę daj mi minutkę. Przepraszam cię za tamto ja myślałem że żartowałaś, bo w końcu był 1 kwiecień.
- No i co że był 1 kwietnia. Ty mnie wyśmiałeś.
- Ja nie chciałem.
- A weź się bujaj.
- Heh nie ma huśtawki.
- Idiota.
- Poczekaj. Wybacz mi.
- Za żadne skarby świata.
Poszłaś i zostawiłaś go. Miałaś już wchodzić na schody gdy podbiegł i cię pocałował.
- Ja tez nie żartowałem.
- Wiesz co głupi jesteś.
- Zgadzam się ale to ty mi tak namieszałaś w głowię.
Padłaś mu w ramiona i pocałowałaś w policzek.
Od tamtej pory byliście razem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Siedzisz w domu i oglądasz telewizję gdy od razu dostałaś sms. ,, Umówiłem cię na randkę '' . To był twój wuja co on znowu wymyślił. Zadzwoniłaś do niego żeby się spytać.
- Tak.
- Wuja o co z tym chodzi ?
- Z czy ?
- Z tą randką ?
- A to już niespodzianka.
- No wuja powiedz.
- Mogę tylko powiedzieć że masz przyjechać do mnie.
- Ok spoko a mogę wiedzieć co będę robić ?
- Myć samochód.
- Co ?? to ma być ta randka ?
- Nie mogę nic więcej powiedzieć jak przyjedziesz to się dowiesz.
- Ok pa.
Na drugi dzień pojechałaś do wuja. Gdy już dotarłaś przywitałaś się i wuja dał ci szmatę i wodę.
- Co ja myślałam że to żart.
- No to teraz wiesz że mówię na serio.
Zaprowadził cię do samochodu.
- Ok to teraz myj.
- A co z tą randką ?
- Zobaczysz.
Zaczęłaś myć, byłaś bardzo wkurzona na wuja najchętniej pacła byś mu w ten głupi łeb. Gdy chciałaś się odwrócić by wziąć spryskiwacz. Przed tobą stał on.
- Aaaaa o matko ale mnie przestraszyłeś.
- Twój wuja powiedział że potrzebujesz pomocy.
- Co ?? ja go kiedyś zabije.
Myliście razem.
Przez dłuższy czas była cisza ale później się rozkręciliście i nawet zaczęliście się pryskać wodą. Skończyło się na tym że samochód był suchy a wy mokrzy. I tak wyglądał dzień u wuja którego nigdy nie zapomnisz ♥
 

 
Jesteś z koleżanka na lodowisku. Jeździcie sobie, gdy od razu ktoś na ciebie wpada i lodujecie na lodzie.
- Ał
- Nic ci nie jest ?
Podniosłaś głowę a przed tobą stał on z wyciągniętą ręką. Otrzepałaś się i wstałaś.
- Nie nic mi nie jest tylko tyłek mam obity.
- Haha
- Dla ciebie to jest śmieszne to jest cud że przeżyłam jak taki słoń mnie przygniótł.
- Co ?? Czy ty mnie nazwałaś słoniem ?
O ja ci dam.
Zaczął cię gonić. W końcu cię złapał. I zaczął się śmiać.
- Z czego się śmiejesz ?
- Masz dziurę w spodniach
- Co ?? ty głupi jesteś to nie było śmieszne.
- Hehe
- Wiesz co ci powiem że po prostu jesteś królem żartów koleś.
- Nie jestem tylko królem żartów.
- Nie to niby czego jeszcze ?? klaunów ??
Przyciągnął cie do siebie i pocałował.
I tak się skończył twój cudowny dzień. Później było tylko lepiej spotykaliście się codziennie a was związek rozkwitał ♥
 

 
Jesteś w szkole. Jest pół godzinna przerwa, chodzisz z koleżanka po holu. Gdy od razu dostałaś z piłeczki w głowę, która grali chłopacy w tym on. Wszyscy zaczęli się śmiać, stałaś nieruchomo. Zaczęło ci się kręcić w głowię i upadłaś. Chłopacy stanęli jak wryci. Podbiegła do ciebie pani nauczycielka i zaprowadziła cię do pielęgniarki. Gdy wychodziłaś z gabinetu, twoje koleżanki już czekały za tobą. Schodziliście ze schodów gdy od razu złapał cię ktoś za rękę. To był on.
- Przepraszam, to było nie chcący. Nie skrzywdził bym cię. Wybacz mi.
- Nic się nie stało będzie tylko siniak.
- Jeszcze raz przepraszam.
Miałaś już iść gdy cię zatrzymał.
- Poczekaj.
- Co ?
- Dała byś się umówić ze mną ?
- Z tobą ?? Czy to mają byś przeprosiny ?
- No może tak jakby, ja bym to nazwał randką.
- Aha to tak z wielką chęcią
- Ok to dziś w parku o 18.
Uśmiechnął się i pocałował cię w policzek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Pięknych i radosnych nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia,
Świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze,
Abyście znaleźli dużo kolorowych prezentów pod zieloną choinką,
Świąt które, dadzą wam trochę radości i odpoczynku,
A co najważniejsze nadzieje na Nowy Rok,
Aby był dużo lepszy od obecnego.
 

klakier123
 
smerfuje
 
Kobieto rządzisz czytam twoje opowiadania są cudowne ;** Powodzenie i pozdrowienia )
Wpadnij do mnie...
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jesteś w szkole. Macie godzinę wolnego, rysujesz sobie w swoim brudnopisie. Gdy twój kolega podszedł i wyrwał ci go. Nie chciałaś żeby ktoś to zobaczył tam były twoje prywatne sprawy. Próbowałaś mu go zabrać ale nie udało się uciekł. Nie mogłaś go znaleźć. Na przerwie podszedł do ciebie chłopak który ci się podoba dał ci zeszyt i uśmiechnął się. Byłaś zdenerwowana on widział rysunki na których pisało że go kochasz. Cały dzień chodziłaś poddenerwowana gdy zaszłaś do domu z zeszytu wyleciała kartka. '' Bardzo ciekawe rysunki spotkajmy się dziś przed szkołą o 18 ,, Od tamtego czasu spotykaliście się przez dłuższy czas.
  • awatar Szalona Wredotka ♥: ojej. ♥ piękne.. chciałabym wiedzieć co było dalej ;D po tych spotkaniach przez dłuższy czas ;D ♥
  • awatar Sweet Nothing ♥: ohh słodkie to..hahah mój kolega też kiedyś wyrwał mi tak zeszyt ale mu go zabrałam :P ale chciałabym żeby tak się wydarzyło :) + obserwuję cię
  • awatar .Fancik.♥: fantastyczne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jesteś na balu maskowym w szkole. Stoisz przy stoliku i pijesz poncz. Gdy podchodzi do ciebie jakiś chłopak.
- Hej
- Hej
- Piękna suknia
- Dzięki fajna marynarka
- Dzięki
- Zatańczysz ?
- Tak z chęcią
Tańczyłaś z nim przez długą chwilę. Świetnie się razem bawiliście. Czułaś się jak byście się znali od dawna. Jednak przypomniałaś sobie że punktualnie o 21 masz być w domu.
- Sorki ale ja już muszę iść.
- Poczekaj
Złapał cię za rękę i zdarł sobie maskę. Okazało się że to był chłopak którego kochałaś najbardziej na świecie. Pocałował cię w policzek. Chciałaś coś powiedzieć ale odebrało ci mowę. Twoja koleżanka pociągła cię musieliście już iść żeby się nie spóźnić. Nie zdążyłaś mu powiedzieć kim jesteś. Jednak tydzień po balu dowiedział się że to ty i od tamtej pory byliście razem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Stoję tuż za nim, serce wali mi jak dzwon a oczy widzą tylko go. Jestem jak w melancholii, która trwa i nie chce przestać.Stojąc tak nieruchomo jak niewidzialna. Od razu upadam. Film się przerwał. Co się działo dalej nikt tego nie wie. Gdy otworzyłam oczy byłam ciągle w tym samym miejscu,tuż za nim a wkoło pełno ludzi.Nikt mi nie pomógł nawet nie zauważyli. Czułam się jak taka zjawa która pojawia się i znika.Nikt mnie nie widział nawet nie zauważył. Zaczęłam płakać.Z daleka było słychać głosy, które stawały się coraz głośniejsze i wyraźniejsze.
Po chwili otworzyłam oczy i zobaczyłam swój pokój.
- Córeczko co się stało ( podeszła do mnie i przytuliła ) To był tylko sen kochanie.Uspokój się.
Mój strach zniknął, serce już tak nie waliło a go już nie było...
 

 
Czekasz na sylwestra jest godzina 11:55 zostało 5 minut,razem z rodzinką czekacie z kieliszkami na nowy rok.Gdy już dochodziła godzina 12.Twój telefon zaczął dzwonić,odebrałaś.
- Halo ?
- Kocham Cię
Telefon się rozłączył. Ze zdziwieniem stałaś i wpatrywałaś się w ekran telefonu.Kto to mógł być. Może sobie ktoś jaja robił.Przez całą noc o tym myślałaś nie wiedziałaś co zrobić zapisałaś numer i poszłaś spać. Następnego dnia spotkałaś się z koleżanką i jej wszystko powiedziałaś.
- Podaj ten numer
- A co chcesz zrobić ?
- No zadzwonić musisz się dowiedzieć kto to
- Czy ja wiem ...
- No dalej dawaj
Podałaś jej,po czym ona zadzwoniła.Okazało się że to był koleś którego na zabój kochałaś.Nie mogłaś w to uwierzyć.Gdy poszłaś do szkoły wszystko się wyjaśniło a wy byliście razem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›